Wypadałoby coś napisać, choćby dlatego, że dowiedziałam się dziś paru ciekawych rzeczy.
Ostatnimi czasy nie mam weny do pisania, dlatego wszystkie moje blogi leżą odłogiem. Trzeba się będzie za nie zabrać w najbliższym czasie między nauką a sesją...
Dziś będzie tylko kilka ciekawych linków - padam na twarz.
1. Skróty klawiaturowe do MS Office. Użyteczne.
http://rad.fm.interia.pl/skroty-ms-office.html
2. WIKIA - jeśli chcesz stworzyć własną "bazę danych" na wybrany temat.
http://www.wikia.com/Wikia
Reszta jutro... Jeśli przeżyję ten wtorek...
Hwaiting!
What I find out today.
poniedziałek, 7 stycznia 2013
niedziela, 1 lipca 2012
Google Cz. 1
Google.
Ty magiczny potworze…
Ogrze o cebulkowatej warstwowości.
**
Przypuśćmy, że jesteś fanem koreańskiego zespołu SHINee… Załóżmy
również, że znalazłeś/aś na TUMBLRze (Będzie oddzielny wpis na temat ów ^_^)
fotografię pochodzącą z sesji zespołu dla magazynu „Dazed and Confuzed”, który
wygląda tak.
Jednak obrazek jest bardzo mały i nie spełnia twoich potrzeb
estetyczno-fanowskich. Poza tym jesteś pewien/na, że w sesji było dużo więcej
zdjęć… Co robić?
Jest wiele sposobów. Nie wszystkie są właściwe. Poniżej
zaprezentuję tylko ten, z który niedawno odkryłam, a z moich obserwacji wynika,
że jest bardzo skuteczny.
Potrzebować będziemy:
- Magicznego narzędzia, niezbędnego do osiągnięcia
rezultatów: Google
Grafika
- Obrazka, z interesującej nas sesji w formie zapisu w
pamięci komputera (tj. ściągnięty na dysk) lub w formie adresu internetowego.
I co teraz?
1. Spójrz na interfejs wyszukiwarki. W polu wyszukiwania po
prawej stronie znajdują się 2 interaktywne ikonki: aparat i klawiatura. Klikasz
na aparat i czekasz aż zostanie wyświetlone okienko „Wyszukiwanie obrazem”.
2. Do dyspozycji masz dwie opcje: Wyszukiwanie przy pomocy
adresu obrazka bądź samego obrazu zapisanego na dysku. Załóżmy, że twój obraz
jest zapisany na dysku: wybierasz opcję „Prześlij obraz”.
3. Klikasz przycisk „Przeglądaj” i wybierasz interesujący
Cię obrazek wskazując jego miejsce na dysku. Klikasz „Otwórz”.
4. Wyszukiwanie rozpoczęte. Otrzymujesz listę wyników.
Możesz wybrać co chcesz, jednak moim zdaniem, gdy szukasz zdjęć, najodpowiedniejszy
będzie wynik: „Obrazy podobne wizualnie”.
5. Twoim oczom objawia się kolarz zdjęć skojarzonych ze
wskazanym przez Ciebie. Po lewej stronie znajduje się kolumna umożliwiająca filtrowanie
wyników wg wybranych kryteriów: czasu dodania fotografii, segregacja wyników wg
tematów, wybór interesujących Cię rozmiarów fotografii, kolory zdjęć, zawartość
obrazka, możesz również zażądać pokazania rozmiarów wyświetlania rozmiarów
obrazków, bez niepotrzebnego najeżdżania na nie kursorem. Możesz wybrać co tylko
chcesz, w zależności od tego czego szukasz.
6. Ja skupiam się na odnalezieniu naszej fotografii w
lepszej jakości, dlatego wybieram rozmiar większy niż 1024x768.
7. Z pośród wyników wybieram ten,
ponieważ najbardziej odpowiada moim potrzebom.
Tak też zachęcam do stosowania tej metody do odnajdywania
większych zdjęć.
I na zakończenie radosny rozpraszacz w postaci filmiku:
Enjoy!
Po pierwsze...
Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle. Jednakże zapowiadają się niesamowite wakacje pełne wolnego czasu, więc istnieje prawdopodobieństwo, że znajdę chwilę, aby coś napisać.
Na dobry początek: Google - część I. (Powinnam dodać jeszcze dziś)
Aby zyskać na czasie, celem powszechnego rozproszenia i utrzymania przez dłuższy czas w stanie zdumienia:
Enjoy;)
Na dobry początek: Google - część I. (Powinnam dodać jeszcze dziś)
Aby zyskać na czasie, celem powszechnego rozproszenia i utrzymania przez dłuższy czas w stanie zdumienia:
Enjoy;)
czwartek, 8 marca 2012
Czego dziś się dowiedziałam?
Zapragnęłam podzielić się z eterem, tym, czego dziś udało mi się dowiedzieć. Może akurat eter znajdzie w tym rozrywkę, a może po prostu blog ten zostanie moim upublicznionym notatnikiem.
Proszę o komentarze i ewentualne uwagi.
Enjoy!
Proszę o komentarze i ewentualne uwagi.
Enjoy!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)